|
|
7;ol220 Halban pobladnalb chcial skinieniem rekiolWytraci? napojb wstrzymuje sie; mysli;olSlycha? za drzwiami coraz blizsze dzwiekibolOpuszcza reke: – to oni; juz przysli.ol«Starczee rozumieszb co ten loskot znaczy?olI czegoz myslisz? – masz nalana czaszebolMoja wypita; starczee w rece wasze».olHalban pogladal w milczeniu rozpaczy.ol«Nieb ja przezyje… i ciebieb moj synue –olChce jeszcze zosta?b zamkna? twe powiekibol230 I zy? – azebym slawe twego czynuolZachowal swiatub rozglosil na wieki.olObiege Litwy wsib zamki i miastabolGdzie nie dobiegeb pies? moja dolecibolBard dla rycerzy w bitwachb a niewiastaolBedzie ja w domu spiewa? dla swych dzieci;olBedzie ja spiewa?b i kiedys w przyszlosciolZ tej piesni wstanie msciciel naszych koscie»olNa porecz okna Alf ze lzami padaolI dlugob |